Dremel vs Proxxon

Co za konfrontacja! Dwie multiszlifierki znanych producentów. Którą wybierasz???

Często pytacie o sprzęt do obróbki tykwy. Przez te kilka lat pracy używałam różnych multiszlifierek, począwszy od tanich “marketowych” po te bardziej znane. Wszystko przepracowałam i teraz wiem czego oczekiwać od sprzętu. Biorę zatem pod uwagę najistotniejsze cechy i zaczynamy konfrontację dwóch wiodących producentów.

Na początek kilka suchych faktów zestawionych w tabeli.

Dremel 3000Proxxon 230/E
Moc130W80W
Waga0,55kg0,27kg
Prędkośćmax 33000 obr/minmax 20000 obr./min
Cenaok 200 złok 300 zł
RegulacjaStopniowaPłynna
SzczotkiTakNie
Moment Obr.ZmiennyStały

Proxxon MICROMOT 230/E

Co mnie przekonało do zakupu Proxxona MICROMOT 230/E? Przede wszystkim waga. Wiem, wiem… do każdego sprzętu można zamontować wałek giętki. Ja niestety nie polubiłam się z wałkiem i wolę pracę bez niego. A Proxxon jest niemal o połowę lżejszy od Dremela! W ręce trzyma się zatem genialnie. Smukły kształt idealnie pasuje do dłoni. Kolejną zaletą jest płynna regulacja obrotów oraz dodatkowy włącznik, więc sprzęt jest zawsze włączany z ustawionymi już obrotami. Z kolei Dremela skokowo “rozpędzamy” włączniko-regulatorem.

Kolejną ogromną zaletą jest stały moment obrotowy. Co to znaczy? Oznacza to, że sprzęt zawsze utrzymuje taką samą prędkość. Dzięki temu można być jeszcze bardziej precyzyjnym. Wszystko działa płynnie, a frezowanie to już sama przyjemność. Do tego wszystkiego dodajmy jeszcze bardzo cichą pracę. Pod tym względem zdecydowanie wygrywa z Dremelem. Proxxon jest również bezszczotkowy, więc nie musimy martwić się ich zużyciem i wymianą jak to ma miejsce przy konkurencie.

Dremel 3000

Niestety Firma Dremel nie wyprodukowała takiego “długopisowego” sprzętu… Szkoda. Do porównania wędruje zatem mój przetestowany towarzysz pracy Dremel 3000.

Dremela 3000 znam od podszewki, od najmniejszej śrubeczki, drucika… Ogromną zaletą dla mnie jest łatwa możliwość naprawy, dostępność części, polska gwarancja, a tym samym krajowy serwis napraw. Znalezienie Proxxona z polską gwarancją to ciężka sprawa, a naprawy odbywają w Niemczech, co znacznie wydłuża czas spędzony w serwisie. Niestety trzeba liczyć się z tym, że sprzęt mocno eksploatowany będzie się zużywał. To jest normalna kolej rzeczy.

Kolejną dość oczywistą rzeczą którą ma Dremel, a nie ma Proxxon jest zacisk tulejki na kluczyk. Dlaczego o tym wspominam? Otóż bardzo mnie zdziwiło gdy z Proxxona zaczęły wysuwać się wiertła. Zakręcanie tulejki wyłącznie palcami okazało się dla mnie nieporozumieniem, dlatego w ruch poszły kombinerki:/

Dremel wygrywa również pod względem mocy oraz prędkości. Aczkolwiek osobiście przeważnie nie katuję Dremela na najwyższej prędkości, więc nawet te 20000 obr./min przy Proxxonie jest wystarczające do pracy z tykwą. Dremel ma również nieporównywalną zaletę konstrukcyjną. Duży wiatrak wewnątrz, który bez problemu radzi sobie z chłodzeniem silnika. Proxxon nie poradził sobie z dobrym rozwiązania schładzającym, więc niestety silniczek mocno się nagrzewa.

W porównaniu wizualnym tutaj nie mam wątpliwości. Oczywiście są to odczucia wyłącznie subiektywne. Niemniej jednak Proxxon wydaje się być rodem z PRL, a to tekturowe opakowanie… ehh… Mogli się trochę postarać. Z kolei Dremel w wersji podstawowej ma ładne miękkie etui na zamek. Dodają tutaj również trochę podstawowego osprzętu oraz jedną tulejkę 3mm. Z kolei Proxxon dodaje cały zestaw tulei na różne wielkości od 0,8 do 3,2 mm. Do obu sprzętów można dokupić wiele dodatków m.in. wałek giętki, aczkolwiek myślę, że Dremel ma tego osprzętu trochę więcej.

Jeszcze jedna rzecz to polityka firmy oraz cała otoczka marketingowa. Porównując stronę Dremel (https://www.dremeleurope.com/pl/pl/) ze stroną Proxxon (https://www.proxxon.com/en/) to niebo a ziemia. Dremel mocno stawia na rozpoznawalność marki we wszystkich serwisach, mediach itp. Świetnie zachęca do majsterkowania i widać go wszędzie, a w tym temacie Proxxon zostaje daaaaleko z tyłu.

Kto zatem wygrywa zestawienie? Na to pytanie musicie sobie odpowiedzieć sami. Każdy ma inne potrzeby i upodobania. Niemniej jednak mam nadzieję, że w pewnym stopniu ułatwiłam Wam wybór sprzętu. Dajcie znać co wybieracie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MENU