Kolejna “wycinanka” i jaki efekt! A wszystko powstało poprzez długą i mozolną prace… Oj tak, wycięcie tych wszystkich wzorów na grubej i twardej tykwie wcale nie należało do najprostszych. Ale to co się dzieje wieczorem na suficie warte jest takiego wysiłku! Wieczorem sufit zamienia się w przepiękny obraz namalowany światłem. Takiego efektu nie da się nie zauważyć.

Tykwę pozostawiłam w naturalnej barwie, dodałam tylko odrobinę bieli by podkreślić wycięcia. Taka “surowa”, naturalna lampa świetnie wpisuje się w styl skandynawski, ale jednocześnie nie można jej odmówić nutki orientu.

MENU